„Nigdy nie odpuszczę” Adam Bodnar w rozmowie z Bartoszem Bartosikiem – premiera 25 maja!

Gdy Adam Bodnar zakończył w lipcu 2021 roku prawie sześcioletnią służbę jako rzecznik praw obywatelskich, otrzymał wiele sygnałów wsparcia, wyrazów solidarności, podziękowań i zwykłych życzliwych gestów od Polek i Polaków. Traktuje je jako przypomnienie o swojej odpowiedzialności wobec obywateli RP. „Praca nie jest skończona, a wolność jest w nas” – mówi Bodnar, przypominając, że nawet jeśli doświadczamy rezygnacji lub mamy wrażenie, że nasz sprzeciw jest niewystarczająco słyszalny, to z czasem historia przyzna nam rację.

Książka „Nigdy nie odpuszczę” to nie są wspomnienia byłego rzecznika. To analiza bieżącej sytuacji, uwzględniająca również dramatyczne wydarzenia związane z napaścią Rosji na Ukrainę i niezwykle ważną rolę, jaką społeczeństwo polskie ma w tym kontekście do odegrania. Lecz przede wszystkim jest to wnikliwe spojrzenie w przyszłość, próba zdiagnozowania czekających nas wyzwań i wytyczenia drogowskazów. Niniejszą książką Adam Bodnar składa obywatelom i obywatelkom Polski i Unii Europejskiej obietnicę: będę wam towarzyszył w tej trudnej misji, możecie na mnie liczyć.

Dzięki kilku latom spędzonym na wyjazdach w każdy zakątek Polski zacząłem dostrzegać, z jak wielu codziennych problemów składa się życie przeciętnego obywatela, jak bardzo potrzebuje on być dostrzeżony, zauważony i potraktowany przez państwo podmiotowo. Widziałem tęsknotę za sprawiedliwością i równością, wysoką jakością edukacji i ochrony zdrowia, ale także za sprawnym, solidnym, przewidywalnym i cieszącym się zaufaniem państwem. To wielka nauka, z której cały czas wyciągam wnioski. Chciałbym, by wyciągnęli je także politycy opozycji. – Adam Bodnar

Prezentujemy fragment książki:

Część polityków, zwłaszcza prawicowych, może widzieć interes w antagonizowaniu Polaków i Ukraińców.

– Niektórzy już próbują wykorzystać wojnę do własnych celów politycznych i nie mają skrupułów w atakowaniu ukraińskich uchodźców. Konfederacja, a zwłaszcza Grzegorz Braun i Janusz Korwin-Mikke, już w pierwszych dniach po rosyjskiej agresji wysyłała przekaz budujący napięcie między Polakami a Ukraińcami. Piętnujmy to, potępiajmy, bo dziś budowanie klina między naszymi narodami to działanie na rzecz Putina.
Swoją drogą nie do końca wiemy – i być może nigdy się nie dowiemy – jaki był wpływ Rosji na polską politykę i media w ostatnich latach. W tym kontekście polecam książki i artykuły Grzegorza Rzeczkowskiego – wieloletniego dziennikarza „Polityki” i autora między innymi „Gazety Wyborczej” który opisuje osoby i kanały, którymi Kreml się posługuje w Polsce. Wśród nich są między innymi właśnie Korwin-Mikke i Braun, którzy według ustaleń Rzeczkowskiego utrzymywali kontakty z kremlowskimi propagandzistami. Polski rząd nie prowadzi asertywnej polityki wobec rosyjskiej dezinformacji, a przez lata tolerował też coraz większe zakupy węgla ze wschodu. Starannie opisali to Karolina Baca-Pogorzelska i Michał Potocki w książce „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu”, ale władza na to nie zareagowała.

Na koniec chciałbym Cię jeszcze zapytać o Ukrainę i Rosję. Jaką przyszłość przed nimi widzisz?

– Szczerze wierzę w to, że nasza wschodnia siostra pokona agresora. Mam nadzieję, że Zachód zjednoczy się wokół wspierania ukraińskiej obrony, a następnie wymusi na Rosji jak najdalej idące ustępstwa. Naszym obowiązkiem moralnym i politycznym jest teraz jak najszybsze otwarcie Ukrainie drogi do członkostwa w Unii Europejskiej, a potem wsparcie jej odbudowy. Nie wiem, czy wejście Ukrainy do NATO jest dziś możliwe. Raczej nie, ale powinna ona uzyskać możliwie szerokie gwarancje bezpieczeństwa od niektórych państwo natowskich, by nigdy więcej nie doszło tam do jednostronnej agresji. O bezpieczeństwo Ukrainy musimy zadbać również w szerokim kontekście energetycznym, gospodarczym i rozwojowym.
W tym kontekście Unia Europejska powinna rozwinąć współpracę wojskową i stworzyć nawet niewielkie liczebnie, ale mobilne i dobrze wyszkolone siły szybkiego reagowania. To okaże się szczególnie istotne w przypadku, gdyby w Stanach Zjednoczonych do władzy wrócił polityk pokroju Donalda Trumpa, który ograniczyłby militarne wsparcie dla Europy w razie konfliktu. Przed 24 lutego zbudowanie europejskiej armii wydawało się nierealne, ale dziś jest naszym obowiązkiem. Tak samo nierealne wydawało się odcięcie od rosyjskiego gazu i paliw kopalnych. Tymczasem staje się to realnym, a moim zdaniem koniecznym do wykonania zadaniem

 

Adam Bodnar (ur. 1977), nauczyciel akademicki, działacz społeczny i publicysta. Rzecznik praw obywatelskich VII kadencji (09.2015–07.2021), dziekan Wydziału Prawa Uniwersytetu SWPS, doradca krajowych i międzynarodowych organizacji pozarządowych.

Bartosz Bartosik (ur. 1989), dziennikarz i publicysta specjalizujący się w sprawach społecznych. Z wykształcenia bohemista. Jest członkiem redakcji „Więzi” i sekretarzem think tanku Laboratorium „Więzi”. Uczestniczy w pracach Komitetu Dialogu Społecznego przy Krajowej Izbie Gospodarczej.


Tagi: , ,

Share This