Demi Moore odważnie opowiada historię swojego prywatnego życia.
Od nieszczęśliwego dzieciństwa, przez gwałt, nieudane małżeństwa, zdrady i uzależnienia, po moment, kiedy nauczyła się samoakceptacji i odzyskała nie tylko córki, ale też samą siebie.

Demi przez lata była uważana za symbol seksu. Gdy za rolę w filmie „Striptiz” dostała 12 mln. dolarów, została najlepiej opłacaną aktorką w Stanach Zjednoczonych. Z Brucem Willisem przez ponad dekadę stanowili wzorowe hollywoodzkie małżeństwo. Doczekali się trzech córek, a Demi w związku z tym wreszcie mogła spełniać się jako matka. Do historii przeszło jej legendarne zdjęcie z okładki „Vanity Fair”, na którym pozuje nago w zaawansowanej ciąży. Nawet, kiedy rozpadło się małżeństwo z Willisem, wydawało się, że los jej sprzyja. Znalazła miłość u boku o 15 lat młodszego Ashtona Kutchera, który właśnie podbijał „fabrykę snów”. Wydawać by się mogło, że miała wszystko: rodzinę, karierę i seksapil, którego zazdrościły jej nawet młodsze aktorki. Okazuje się, że pod tą warstwą pozłotka kryła się ogromna tragedia.

Dzieciństwo pozbawione było miłości i stabilizacji, pełne za to kłamstw i obłudy. Matka regularnie próbowała popełnić samobójstwo. Mężczyzna, którego przez lata uważała za ojca był pijakiem i hazardzistą zadłużonym u mafii. W wieku 15 lat została zgwałcona przez przyjaciela matki, który zapytał ją „jakie to uczucie być stręczoną przez matkę za 500 dolarów?”. Sama Demi próbowała w jakikolwiek sposób poczuć, że jej życie jest coś warte. Uzależniła się od alkoholu i kokainy. Nie potrafiła zaakceptować swojego ciała, które katowała drakońską dietą i ekstremalnymi ćwiczeniami. Jednak szukała miłości i akceptacji. Mieszanka używek prawie zabiła ją na oczach córek i sprawiła, że nie chciały mieć z nią więcej do czynienia. Podczas gdy jej życie się rozpadło, mąż zdradzał, dzieci przestały się odzywać, postanowiła stawić czoło przeszłości, żeby móc pójść dalej.

Napisanie tej książki wymagało od Demi Moore wiele odwagi, jednak każda kolejna strona tej autobiografii udowadnia, że akurat odwagi, nawet jeśli sama nie do końca była tego świadoma, nigdy jej nie brakowało.


Tagi:

Share This