Czytelnicy i Czytelniczki Pozbawieni Kompletnie Poczucia Humoru proszeni są o nieczytanie tej książki, ponieważ odwrotną stroną braku poczucia humoru jest zwykle u takich czytelników wybujała zdolność do obrażania się w cudzym imieniu, nawet w imieniu osób fikcyjnych.

Geniusz Stanisława Barańczaka przyprawia o zawrót głowy, a raczej o… zawrót języka! „Pegaz zdębiał” – zatytułowany w hołdzie Tuwimowi zbiór purenonsensowych, wściekle pomysłowych i nieodparcie śmiesznych tekstów, głównie napisanych w wymyślonych przez autora i skrzętnie opisanych gatunkach – jest tego wyjątkowym przykładem.

Po wydaniu tej, legendarnej już książki, Barańczak jednak pisał dalej i to w sobie tyllko właściwym, błyskawicznym tempie, więc chciał ją potem poszerzyć i uzupełnić. Dokonała tego Joanna Szczęsna, przyjaciółka i korespondentka poety oraz doskonała znawczyni tematu, dołączając nie tylko nowe rozdziały, ale także uzupełniając już istniejące o rozproszone, czasem nigdy niedrukowane perełki inwencji i humoru oraz anegdoty.

Jak błyszczeć w sytuacjach towarzyskich dzięki umiejętności układania ONANAGRAMÓW, czyli przestawiania liter w nazwiskach tak, że np. z JÓZEF CONRAD KORZENIOWSKI wychodzi nam ZENON FIODOR CISZEJKRÓWKA? Jak tworzyć MANKAMĘTY, to znaczy np. wiersze dla recytatorów niewymawiających głoski „r”? Jak za pomocą słowniczka IDIOMATOŁÓW, czyli rozumianych dosłownie wyrażeń idiomatycznych, namieszać w głowie cudzoziemcowi uczącemu się języka polskiego? W jaki sposób POLIGLĘDŹBA pozwala nam mimo nieznajomości obcego języka ułożyć tekst, który brzmi zupełnie, jakby w tym obcym języku był napisany? Jak zaimponować przyjaciołom, przysyłając im z egzotycznego miasta rymowaną pocztówkę, czyli tzw. TURYSTYCH?

Pegaz rozkładówka 2

Ilustracje: Jacek Gawłowski


Tagi: , , , , , ,

Share This