samotne oceany

23 marca 2023

"Samotne oceany. Historia Krystyny Chojnowskiej-Liskiewicz, pierwszej kobiety, która opłynęła świat solo"

Udostępnij post
samotne oceany

HISTORIA NIEZWYKŁEJ KOBIETY, LEGENDY ŻEGLARSTWA

„Samotne oceany” to niezwykła historia kapitan Krystyny Chojnowskiej-Liskiewicz, o której wciąż wiele osób w Polsce nie słyszało. Dzięki reporterskiej biografii Pauliny Reiter możemy odkryć na nowo i wreszcie w pełni poznać tę fascynującą kobietę, która jako pierwsza w historii opłynęła ziemię dookoła.

DAM RADĘ

Mało kto wierzy, że jej się uda. 80 lat po tym jak pierwszy mężczyzna – Joshua Slocum – opłynął samotnie świat, Krystyna Chojnowska-Liskiewicz, Polka, wchodzi na pokład małego jachtu „Mazurek”, zaprojektowanego przez jej męża Wacława, by wypłynąć w samotny rejs dookoła świata. Jest 1976 rok. Ma szansę być pierwszą kobietą, która tego dokona. Żadna się na to jeszcze nie zdobyła. Stawka jest wysoka: może stracić życie. Przepełnia ją lęk, ale powtarza sobie: „Dam radę”.
„Samotne oceany”, biografia Krystyny Chojnowskiej-Liskiewicz, to opowieść o odwadze, godności, równości. To niezwykła przygoda – 30 tysięcy mil morskich samotności, prób dogadania się z żywiołem, obojętnym na ludzkie marzenia. To opowieść o kobietach na morzu. Historia dawnego żeglarstwa – bez GPSa. Opowieść o pamięci, podatnej na zakłamania. I wreszcie – piękna historia miłosna.

PORYWAJĄCA HERSTORIA

Pomyślała, że da radę. Ileż emancypujących wyczynów kobiet zaczynało się od takiej z pozoru przyziemnej myśli. Dla Krystyny Chojnowskiej-Liskiewicz myśl ta była wypłynięciem na szerokie wody. Jako pierwsza kobieta opłynęła świat solo. Próżno szukać jej jednak w podręcznikach, nie ma swojej ulicy.

Jak się okazało bowiem prawdziwym wyzwaniem nie była tu żegluga, ale manewrowanie na lądzie – między rafami układów i plotek, mieliznami seksizmu i towarzyskich intryg, w kapryśnej politycznej pogodzie. Z tym żywiołem Krystyna nie miała szans. Historię jej osobistego wyczynu i feministycznej legendy zasnuwa polska martyrologia ówczesnego czasu, jej brak „parcia na szkło”, pragmatyczna natura inżynierki, która nie chce snuć „morskich opowieści”.

Krystyna nie daje się zaszufladkować. Pani inżynier? Tak, ale wielbicielka Lema. Pozbawiona próżności? Ale kochała jedwabne chustki i bieliznę. Sławna? Ale przecież zapomniana. Niezależna? Ale po uszy zakochana w swoim mężu i partnerze w żeglarstwie. Paulina Reiter przywraca Krystynie kontrolę nad swoją herstorią i jej arcyludzkimi paradoksami. Wreszcie może być jej prawdziwą kapitanką.

Nie jest to jedynie świetny reportaż o tym, jak Krystyna Liskiewicz opłynęła świat, ale przede wszystkim porywająca opowieść o tym, jak wiele musi się zadziać w patriarchacie, żeby kobieta mogła być potraktowana po partnersku. Krystyna wiedziała, że kiedy już to się dzieje, nie można się cofać. Bo pionierka to nie tylko ta, która działa jako pierwsza. To przede wszystkim ta, która wytycza drogę następnym.

Mam nadzieję, że ta pionierska książka wytyczy drogę nie tylko następnym żeglarkom, ale każdej kobiecie, która pozwoliła sobie pomyśleć, że da radę. Wiatru w żagle, siostry!

Karolina Sulej, reporterka, żeglarka
Fragment książki czyta Maria Seweryn.