fot. Renata Dąbrowska

Maciej Siembieda

Jako autor thrillerów zadebiutował w 2017 r. powieścią „444” i od razu dołączył do grona twórców bestsellerów, a jednocześnie najoryginalniejszych postaci literatury sensacyjnej w Polsce. Rok później ukazało się „Miejsce i imię” i potwierdziło jego pozycję. Ale Maciej Siembieda nie był debiutantem. To pisarz z trzydziestoletnim doświadczeniem reporterskim. Zajmuje się dziennikarskimi śledztwami historycznymi. Trzykrotnie otrzymał za nie Nagrodę Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, uznawaną za najwyższy laur zawodowy w kraju. Laureat ponad dwudziestu nagród w konkursach na reportaż.
Publikował w najważniejszych polskich tytułach prasowych – od „Kultury” (Paryż) po gazety codzienne. Wydał cztery zbiory reportaży oraz podręcznik ich pisania popularny nie tylko wśród studentów dziennikarstwa. W swoich thrillerach po mistrzowsku wykorzystujących elementy prawdziwych historii, nadając im sensacyjną ramę i tempo. Powieść „444” to rezultat wielu lat poszukiwań zaginionego obrazu największego polskiego malarza Jana Matejki. „Miejsce i imię” poświęcone tajemnicy holenderskich szlifierzy diamentów więzionych podczas II wojny w obozie pracy na Górze św. Anny. Jego trzecim thrillerem jest „Gambit”.